Posted by: proday on: 30/03/2007
Wzięłam wczoraj Seroxat. Pomyślałam, że to jedyne wyjście. Miałam już lekkie zwidy i dosyć silne lęki. Plątało mi się wszystko w głowie. Coraz mnie pamiętam chyba z tego powodu. Nie płakałam wczoraj. Za szybko wzięłam. Nie czekałam aż zadziała. Zajęłam się domem. Ogarnęłam trochę, pościerałam kurze. Nagle poczułam jak coś pęka mi w głowie. Nie [...]
Posted by: proday on: 28/03/2007
Ponownie siedziałam i buczałam. Boję się, że to się nigdy nie skończy. Poniedziałkowy dzień był dobry. Wszystko ok. Z pracy wyszłam zadowolona, z dziewczynami też mi się dobrze rozmawiało. Może trochę się przejęłam tematem naszych rozmów, stanem ich samopoczucia, które – jak to mówi Przyjaciel – jest tak stabilne, jak gospodarka argentyńska. Widziałam się przez [...]
Posted by: proday on: 26/03/2007
Stroiłam się wczoraj dwie godziny przed lustrem. Odkurzyłam bieliznę, która spała od jesieni w mojej szafie. Posegregowałam buty. Pooglądałam siebie w mini. Wiosna idzie! Filip wrócił, ale nowy Filip. Nie ten, o którym dotychczas pisałam. Może to nie fair z mojej strony, że nowy bohater będzie nosił to samo imię, ale pomyślałam sobie, że skoro [...]
Najnowsze komentarze