ProDay

Idealnie w Walentynki

Posted by: proday on: 14/02/2008

Siedzę przed komputerem i czekam na Kacpra. Całe życie czekam na faceta. Czekam ‘do kina’, ‘do znajomych’, z obiadem. On zawsze przyjeżdża później. Pojechałam przed chwilą z nudów na stację benzynową zatankować i kupić papier toaletowy, o którym jak zwykle nie pamiętaliśmy. Już się zrobiłam – mam nowy lakier na paznokciach, mocniejszy makijaż. Przeczesałam włosy. Założyłam sukienkę, którą dostałam od niego na gwiazdkę. Mam też bieliznę. Jak tak wymieniam, myślę sobie, że przecież wszystko jest idealnie. Jest tak jak chciałam. Brakuje mi tylko – deszczu, który na mnie spadnie, gdy wyjdę z domu, braku pieniędzy, które sprawią, że trafimy do dziwnego miejsca i będzie przy tym sporo śmiechu. Wiecie, nawet kupił mi prezent, który dostałam wcześniej. Nie napisał kartki, nie powiedział, że kocha ponad wszystko. Dostałam prezent. Kolczyki z kryształami Svarovskiego. Piękne. Ale… nijakie. Nie mam na co narzekać, ale odnoszę wrażenie, że pogubiliśmy się w tym wszystkim.

Młodzi ludzie dążą do ideału. W dzisiejszym świecie ideał to dobrobyt i miłość, którą można opisać, zupełnie jak produkt w spocie reklamowym. Tragizm polega na tym, że jedno nie zapewni drugiego.

W psychologii wyróżnia się dwie szkoły, które pozwalają się rozwijać. Jedna to właśnie dążenie do ideału, a druga to praca nad własnymi wadami. Oczywiście wybór jednej drogi wyklucza drugą. Bo ta pierwsza nie pozwala przyznawać się do słabości. Prowadzi nawet do zaprzeczenia siebie.

Myśmy się chyba trochę siebie wyrzekli. Ja siebie. I on siebie. Ale czy ja niego, a on mnie? Ot taki nasz współczesny neurotyczny świat, w którym niełatwo kochać i być kochanym. Myślę pozytywnie. Zależy mi. Myślę, …ech, te cholerne walentynki.

Lecę, bo przyjechał :-) .

Odpowiedzi: 5 do "Idealnie w Walentynki"

i jeszcze jedno… szczęsliwe życie z tą drugą połówką niekoniecznie musi być takie jakim pokazują je media… bez świętowania wlentynek… może nawet lepsze…

to jest po prostu życie… jak napisałem u siebie: najważniejsze by tej tandety w życie nie wpuścić :)
pozdrawiam

bardzo fajnie piszesz..
po przeczytaniu przypomniała mi się pewna książeczka.. polecam Ci ją sprawdzić: http://www.traffic-club.pl/sklep/ksiazki_show/id_product/240072.html i może dać ją jako prezent swojej drugiej połówce? ;)

Dziękuję za podpowiedź. Na pewno zajrzę :-) .

Dodaj komentarz