ProDay

Kac

Posted by: proday on: 22/02/2008

Umieram. Obudziłam się. Z niedomytym makijażem. Trzy kwadranse później niż zwykle. Kacper zmierzył mnie od stóp do głów. Spytał, gdzie i z kim byłam. Później uzasadnił dociekliwość, bo miałam majtki na lewą stronę. Nie wiem, dlaczego. Na pewno nie było wczoraj żadnej przygody. Nie pamiętam również, abym kiedykolwiek wcześniej miewała majtki na lewą stronę. Zabij mnie, nie mam pojęcia.

Zdemolowałam pół łazienki. Urwałam wieszak na ręczniki, któremu Kacper poświęcił trzy godziny pierwszej i ostatniej jego soboty.

Gdy zaczęłam na wzór tańca szamańskiego po całym domu szukać kluczyków od samochodu, Kacper krzyknął, żebym najpierw coś zjadła, bo jechać nie będę mogła.
Nie wiem, czy to kwestia tego, że nadal jestem wesoła, czy może faktycznie jedzenie z prowadzeniem pojazdów ma niewiele wspólnego. Niepewnie zjadłam. Pojechałam.

Odrapane paznokcie. Białka w kolorze cienia do powiek. We włosach gdzieniegdzie kołtun, gdzieniegdzie dziki naród. Oddech z pewnością nielusterkowy.

Żegnaj, Droga Agencjo.

Odpowiedzi: 15 do "Kac"

A do której to się balowało, że rano odważnie wsiada się za kółko :) Kaca oczywiście współczuję!

Hardkor, ja się nigdy nie obudziłem z majtkami na lewą stronę….hahaha
Swoją drogą proponuje taksówkę w takich sytuacjach… szkoda życia i zdrowia twojego i cudzego :/

Nie no raczej był light, bo w okolicach 2.00 byłam w domu. A nadszarpnięte samopoczucie zrzucam na brak snu, nie zaś alk. Chyba, że jeszcze faktycznie nie wytrzeźwiałam.

Może macie racje, że ze mnie idealny target nowej kampanii społecznej pt. Miałaś gacie na lewą stronę – nie jedź.

No imprezka musiała być udana ;) Ale autko rano po takiej imprezie, oj no no, nie ładnie :P

Kiedyś, kiedy mieszkałem w city, zdarzały mi się wypady do nocnego po dopitek w trakcie imprezy. Przeprowadzka na wieś wyleczyła mnie z tego skutecznie. Po pozbawienie prawka na dwa lata, grożące jako sankcja za promile alkoholu w wydychanych oparach z mojej pijackiej paszczy uziemniło by mnie skutecznie na moim zadupiu :) Ale co ja tutaj bazgrolę. Przecież… Po pierwsze, nie stałem się z tego powodu abstynentem… Po drugie ten post jest o majtkach na lewą stronę :)

No, bo zaczęłam już łapać doła i szukać numeru do poradni.

Luz! Zrób sobie kawę jak co i ja zaraz uczynię :)

Kawa podnosi ciśnienie krwi, więc nie wiem, czy to najlepszy pomysł. Pracować trzeba. Nie zjeżdżać.

I dlatego nie należy pić, tylko brać narkotyki.

Btw. zrób sobie może podgląd na ostatnie komentarze w panelu po prawej…
[My Dashboard->Wygląd->Widgets->przeciągasz "ostatnie komentarze" do sekcji "Pasek boczny"]. Wygodniej się wtedy obserwuje dyskusje na blogu.
A może się rządze…? ;]

No luz. Za instrukcję – thx.

Instrukcje instrukcje, a jeszcze wczoraj sam temu panu z pistoletem tłumaczyłem żeby u siebie dodał i jak ma to zrobić :D hehehehe, ale fakt wszak taki pasek jest przydatny, ba! nawet niezbędny!

Hehe, jeśli masz dla mnie jakieś inne wskazówki, to bardzo proszę. Będę zobowiązana.
A śmiać mi się chce z tych modyfikacji na sidebar, bo aktualnie główna strona informuje, że wszyscy jesteśmy on Kac…

Rynarzewski on Kac
ProDay on Kac
Frustrat on Kac
Miś on Kac

Taka weekendowa przepowiednia? :-)

Rynarz, ty mały człowieku, raz, że mi nie tłumaczyłeś, tylko narzucałeś swoją wolę.
Dwa, że w stosunku do zupełnie innego wynalazku, który nazwałem na twoją cześć. T
rzy, że tłumaczyłeś, bo chciałeś, nie dlatego, że potrzebowałem.
Cztery, że przez ciebie niepotrzebnie skoczyło mi ciśnienie.
Pięć, spieprzaj… ;]

Proday, dziękuję za poświęcenie 5 minut dla mojego widzimisię… ;]

[...] post info By proday Kategorie: Ja, Przyjaciele i życie Tags: kręcenie biodrami, papier toaletowy, siku Piję dzisiaj wino. Kupiłam dwie butelki. Białe półwytrawne. Pomyślałam, że skoro nie mam czasu urlopować w ciągu dnia, to przynajmniej wieczór będzie wyglądał jak weekend. Może to nie współgra z jutrzejszą perspektywą badań okresowych, w tym między innymi badaniami moczu, ale co mi tam! Przynajmniej siedząc w domu mam pewność, że moja bielizna nie zeświruje (patrz: Kac). [...]

Napisz odpowiedź